Marketing: Przekleństwo trybika w maszynie
Marketing: Przekleństwo trybika w maszynie
Od najmłodszych lat uczono nas, jak być trybikami w maszynie gospodarki. Szkoły i społeczeństwo kształtowały nas do wykonywania poleceń, siedzenia w równych rzędach i realizowania zadań. W czasach fabrycznych zapotrzebowanie na wykwalifikowanych trybików było ogromne. Praca trybika była stabilna, szanowana i dobrze opłacana.
Jednak w ciągu ostatnich dwóch dekad sytuacja uległa drastycznej zmianie. W artykule na Gizmodo przedstawiono przykład nowoczesnych rozwiązań, które idealnie ilustrują ten problem. Mowa o zegarze QR, który umożliwia automatyzację rejestracji czasu pracy przez nadzorców fabrycznych. Choć sam sprzęt jest interesujący, ważniejsze jest to, co reprezentuje.
Obecnie praca trybika stała się synonimem najniższego poziomu zatrudnienia. Coraz trudniej jest znaleźć satysfakcjonującą i dobrze płatną pracę, a automatyzacja zagraża tradycyjnym formom zatrudnienia. To wyzwanie, z którym musimy się zmierzyć, aby nie stać się jedynie trybikami w coraz bardziej zautomatyzowanej rzeczywistości.
Na podstawie: Źródła








