Marketing w Czasach Przeplatania
Marketing w Czasach Przeplatania
Marketing staje się coraz bardziej złożony, a ostatnie przypadki pokazują, jak daleko mogą sięgać firmy w poszukiwaniu uwagi konsumentów. Ostatnio otrzymałem spam od magazynu Vogue, który zawierał reklamy Lance'a Armstronga, Davida Yurmana oraz Manolo Blahnika. To nie tylko ciekawostka, ale także znak, że granice marketingu zaczynają się zacierać.
Niektórzy mogą się zastanawiać: czy takie działania rzeczywiście zwiększają wartość marek? W erze, w której każdy e-mail może być potencjalnym narzędziem sprzedaży, w tym również leków, warto zadać sobie to pytanie. Teoretycznie, im więcej osób usłyszy o marce, tym lepiej, ale co jeśli zaczyna to być postrzegane jako natrętne?
Termin szarej mazi (grey goo) odnosi się do niebezpieczeństw związanych z nadmiernym rozprzestrzenieniem się technologii. W kontekście marketingu, może on oznaczać, że zbyt wiele różnych przekazów reklamowych prowadzi do chaosu i dezorientacji wśród konsumentów. Jak daleko możemy się posunąć, zanim przekroczymy tę cienką linię?
Na podstawie: Źródła








